Neuroróżnorodność dotyczy różnic między ludźmi
Ludzie różnią się sposobem kierowania uwagi, uczenia się, przetwarzania bodźców, komunikowania i regulowania aktywności. Sama różnorodność nie jest zaburzeniem. Kliniczna diagnoza odpowiada na inne pytanie i wymaga konkretnych kryteriów.
Neuroatypowy nie znaczy automatycznie ADHD albo autyzm
Można rozpoznawać u siebie wiele doświadczeń opisywanych przez społeczności neuroróżnorodne i nadal nie spełniać kryteriów konkretnego zaburzenia. Można też mieć formalną diagnozę i nie chcieć używać określenia neuroatypowy. Preferowany język należy do osoby.
Akceptacja nie wyklucza leczenia ani wsparcia
Człowiek może traktować ADHD albo autyzm jako część swojej tożsamości i jednocześnie potrzebować leczenia współwystępującej depresji, farmakoterapii ADHD, wsparcia w komunikacji albo dostosowania środowiska. Te perspektywy nie muszą się wzajemnie wykluczać.
Precyzja nadal jest ważna
Jeśli pytanie dotyczy konkretnej diagnozy, potrzebna jest ocena tego właśnie rozpoznania. Język parasolowy jest zbyt szeroki, żeby zastąpić historię rozwojową, wywiad, różnicowanie i ocenę wpływu trudności na funkcjonowanie.